Empanady (Boliwia)

Boliwia - empanady z wołowiną

(na 10 - 12 sztuk) 

Składniki:
Na ciasto
( *odmierzamy składniki tą samą szklanką! )
2 szklanki* mąki pszennej
1/2 łyżeczki cukru
1/2 łyżeczki soli
1/2 szklanki masła, pokrojonego w kostkę
1/2 szklanki gorącej wody
1 jajko, rozbełtane
1 łyżka wody

Na farsz
3 średnie ziemniaki, pokrojone w kostkę, ugotowane
500 g mięsa wołowego ( na gulasz ), pokrojonego w kostkę
1 duża cebula, drobno pokrojona
1 papryczka chilli, pokrojona w plasterki
2 - 3 łyżki oleju roślinnego
1 łyżeczka mielonego kuminu ( można utrzeć całe ziarna w moździerzu )
1 łyżeczka ostrej wędzonej papryki
1 łyżeczka suszonego oregano
sól i świeżo mielony pieprz, do smaku

Przygotowanie:
Mięso posolić i popieprzyć.
W rondlu rozgrzać olej, na dużym ogniu przesmażyć mięso.
Zmniejszyć ogień, dodać cebulę, chilli, i przyprawy (kumin, oregano, wędzoną paprykę, sól i pieprz). Smażyć przez kolejną minutę, uważając żeby nie przypalić przypraw.
Wlać wodę, tak aby nieco przykryła mięso, przykryć rondel i gotować, aż wołowina będzie zupełnie miękka (nawet do 2 h), w razie potrzeby podlewając gulasz wodą.
Na koniec odparowujmy wodę, tak aby sos wyraźnie się zagęścił, doprawiamy dodatkowo solą i pieprzem, dodajemy ugotowane wcześniej ziemniaki.
Mieszamy, ściągamy z ognia. Odstawiamy farsz, żeby zupełnie ostygł.

Przygotowujemy ciasto.
Do malaksera wsypujemy mąkę, cukier, sól, dodajemy masło. Miksujemy kilka sekund. Dolewamy wody, miksujemy, tak aby powstało gładkie ciasto. Powinno być bardzo plastyczne, nie klei się też do rąk. Gotowe ciasto przykryć ściereczką i odstawić na 30 minut, żeby odpoczęło.

Piekarnik nagrzewamy do 180 st C.

Ciasto rozwałkowujemy na dość cienki placek, okrągłym naczyniem wykrawamy okręgi (użyłam miseczki). Na środek każdego placka nakładamy dużą łyżkę nadzienia, starannie sklejamy brzegi. Gotowe empanady ustawiamy pionowo (sklejeniem do góry), na wyłożonej papierem do pieczenia blasze, smarujemy jajkiem rozbełtanym  z łyżką wody.
Wstawiamy do piekarnika, pieczemy ok 30 minut - empanady muszą być mocno zarumienione i chrupiące.

Pyszne na ciepło, ale także drugiego dnia - ciasto jest fantastyczne, pozostaje idealnie chrupkie.